<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>inaczej niz inni - dotykamchmur.pl</title>
	<atom:link href="https://dotykamchmur.pl/tag/inaczej-niz-inni/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://dotykamchmur.pl/tag/inaczej-niz-inni/</link>
	<description>blog o życiu z pasją</description>
	<lastBuildDate>Fri, 08 Mar 2019 23:35:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://dotykamchmur.pl/wp-content/uploads/2018/12/cropped-png-logo-nieb-mik4-32x32.png</url>
	<title>inaczej niz inni - dotykamchmur.pl</title>
	<link>https://dotykamchmur.pl/tag/inaczej-niz-inni/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Coś jest nie tak, czyli dobre złego początki</title>
		<link>https://dotykamchmur.pl/cos-jest-nie-tak-czyli-dobre-zlego-poczatki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cos-jest-nie-tak-czyli-dobre-zlego-poczatki</link>
					<comments>https://dotykamchmur.pl/cos-jest-nie-tak-czyli-dobre-zlego-poczatki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia Witkowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jan 2019 22:32:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ach Życie]]></category>
		<category><![CDATA[cos jest nie tak]]></category>
		<category><![CDATA[inaczej niz inni]]></category>
		<category><![CDATA[jak zyc]]></category>
		<category><![CDATA[mlodosc]]></category>
		<category><![CDATA[narzeczona]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[uciekajaca panna mloda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://dotykamchmur.pl/?p=1425</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zacząć jest ponoć najtrudniej, a każda, nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku&#8230; Kiedy pisałam w szkole wypracowania,&#160;pomijałam wstęp, dodając go na końcu.&#160;Wtedy dopiero wiedziałam, co powinno się w tym wstępie&#160;znaleźć.&#160;I tak chyba zawsze było w moim życiu.&#160;Starałam się żyć w zgodzie&#160;ze sobą. Wiem, że to wyświechtany banał, ale dobrze opisuje ten stan umysłu, [...]</p>
<p>Artykuł <a href="https://dotykamchmur.pl/cos-jest-nie-tak-czyli-dobre-zlego-poczatki/">Coś jest nie tak, czyli dobre złego początki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://dotykamchmur.pl">dotykamchmur.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Zacząć jest ponoć najtrudniej, a każda, nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku&#8230; Kiedy pisałam w szkole wypracowania,&nbsp;pomijałam wstęp, dodając go na końcu.&nbsp;Wtedy dopiero wiedziałam, co powinno się w tym wstępie&nbsp;znaleźć.&nbsp;I tak chyba zawsze było w moim życiu.&nbsp;Starałam się żyć w zgodzie&nbsp;ze sobą. Wiem, że to wyświechtany banał, ale dobrze opisuje ten stan umysłu, który mną przez lata&nbsp;kierował. Starałam się &#8211; nie oznacza, że żyłam&#8230; Ale zwykle dawałam się nieść fali podejmując tylko takie decyzje, na które godziło się moje wewnętrzne ‘ja’. Przy czym rzadko wiedziałam dokąd mnie te decyzje poniosą. </p>



<h3 class="wp-block-heading">wydeptane ścieżki</h3>



<p>Jako
nastolatka,&nbsp;podpatrywałam jak żyją dorośli&nbsp;i bardziej lub mniej
świadomie podążałam ich śladami. Wydawało&nbsp;mi się oczywiście&nbsp;przy tym,
że wyłamuję się ze schematów, zaprzeczam stereotypom i&nbsp;żyję inaczej niż moi
rodzice, koleżanki ze szkoły&nbsp;oraz całe otoczenie. Zupełnie dziś już nie
wiem, co pozwalało mi tak o sobie myśleć, bo moje życie wpisywało się idealnie
w najbardziej popularne scenariusze. Może to ‘coś’, co siedziało mi w głowie i
podpowiadało, że nie chcę tak żyć?</p>



<h3 class="wp-block-heading">co jest nie tak?</h3>



<p>Miałam fajną rodzinę, chłopaka, nieźle się uczyłam, studia polonistyczne wybrałam wbrew modzie i zdrowemu rozsądkowi, co też wydało mi się wtedy ogromnie wywrotowe, pracując dorywczo zarabiałam na swoje zachcianki. Miałam świetną grupę bliskich przyjaciół, z którymi spędzałam czas. Właśnie 'spędzałam&#8217;&#8230; To słowo kojarzy mi się bardziej ze stratą niż zyskiem. I taki też trochę wydawał mi się tamten okres w moim życiu. </p>



<p>Niby wszystko było w porządku, ale jednak czegoś brakowało&#8230; Znasz to uczucie, kiedy wydaje się, że jesteś dzieckiem szczęścia, a Twoje życie to pasmo sukcesów i lepiej już być nie może? A mimo to, gdzieś z tyłu głowy, czai się przekonanie, że coś jest nie tak? To uczucie towarzyszyło mi odkąd pamiętam. Najrozsądniej było je stłumić, zgłuszyć, zdeptać, bo burzyło misternie skonstruowany świat, w którym rządziło&#8230; no właśnie &#8211; co? Przewidywalność? Poczucie bezpieczeństwa? A może przekonanie, że skoro wszyscy wokół mnie żyją w podobny sposób to jest to jedyny możliwy i godny powielenie scenariusz? Może nie ma innych wariantów życia? Przecież 'wszyscy&#8217; nie mogą się mylić.  </p>



<h3 class="wp-block-heading">etatowa świadkowa</h3>



<p>Kończyłam studia na Uniwersytecie Warszawskim, zaczęłam pracować w świetnej warszawskiej restauracji, od lat byłam związana z tym samym chłopakiem. Moje koleżanki planowały śluby, wesela, marzyły o dzieciach. Masowo zresztą wcielały te plany w życie. A ja, raz po raz, stawałam dzielnie przy ich boku w roli świadka tej podniosłej katolickiej ceremonii. Doskonała okazja by podejrzeć 'od zaplecza&#8217; ten cały ślubny cyrk&#8230; Ale o tym przy innej okazji.</p>



<h3 class="wp-block-heading">uciekająca panna młoda</h3>



<p>Zupełnie nie marzyłam ani o ślubie, ani o dzieciach. Wściekła na siebie, że zabrakło mi cywilnej odwagi, by odpowiedzieć mojemu chłopakowi, że nie, nie chcę zostać jego żoną. Byłam kompletnie zaskoczona jego oświadczynami-niespodzianką i zupełnie nie wiedziałam, co odpowiedzieć… Najlepiej było powiedzieć prawdę, tak, teraz już to wiem… Wtedy jednak ugięłam się pod presją, właściwie nawet nie wiem czyją&#8230; Chyba myślałam, że tak trzeba, że skoro jesteśmy parą to naturalnym jest, że będziemy też narzeczeństwem, a potem małżeństwem. Przecież wszyscy tak robili. <br></p>



<p>Nigdy, przenigdy nie chciałabym znów mieć tych dwudziestu kilku lat. Nie chciałabym znów być 15 lat młodsza. Dziś samej aż trudno mi uwierzyć, że wpakowałam się w bycie narzeczoną. Robiłam dobrą minę do złej gry jeszcze przez ponad rok… </p>



<p>Uratowała
mnie pasja.</p>



<p>Po prostu.</p>



<p>fot. Bartek Syta</p>
<p>Artykuł <a href="https://dotykamchmur.pl/cos-jest-nie-tak-czyli-dobre-zlego-poczatki/">Coś jest nie tak, czyli dobre złego początki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://dotykamchmur.pl">dotykamchmur.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://dotykamchmur.pl/cos-jest-nie-tak-czyli-dobre-zlego-poczatki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
